protokół z dnia 20.04.2006
PROTOKÓŁ Z POSIEDZENIA SEKCJI DS. SUROWCÓW ZIELARSKICH
z dnia 20.04.2006
W posiedzeniu Sekcji ds. Surowców Zielarskich,
które odbyło się w Instytucie Roślin i Przetworów Zielarskich udział
wzięli członkowie Sekcji:
Kordana Tadeusz
Buchwald Waldemar
Frąk Stefan
Gnusowski Bogusław
Maleszka Andrzej
Mielcarz Jerzy
Wiatrowska Ewa
oraz
Talaszka Wiesława – specjalista ds. ochrony roślin w Herbapolu Poznań
Biały Tomasz – specjalista ds. ochrony roślin w firmie Martin Bauer
Protokołowała Małgorzata Górska-Paukszta
Posiedzenie rozpoczął przewodniczący Sekcji pan
Tadeusz Kordana. Powstaje poważny problem dotyczący środków ochrony
roślin stosowanych w uprawach zielarskich. W niektórych surowcach
zielarskich zaobserwowano pozostałości środków ochrony roślin. Z jednej
strony są przepisy dotyczące ochrony roślin a z drugiej – przepisy firm
farmaceutycznych, które wymagają aby pozostałości substancji aktywnych
nie przekraczały określonych poziomów. Trzeba znaleźć taką grupę
pestycydów, które spełnią rolę oraz zapewnią, że surowiec zielarski
znajdzie nabywcę. Są takie środki ochrony roślin w Polsce, ale nie są
zarejestrowane do stosowania w uprawach zielarskich. Wynika to stąd, że
firmy, które mają licencję lub są właścicielem danego środka nie były
zainteresowane jego rejestracją do stosowania w ziołach. Trzeba
wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o
rejestrację.
Problem środków ochrony roślin stosowanych w
uprawach zielarskich przedstawił Tomasz Biały (specjalista ds. ochrony
roślin w uprawach zielarskich w firmie Martin Bauer). Sytuacja na
dzisiaj wygląda następująco. Jest 10 środków ochrony roślin
(herbicydów) i 1 graminicyd zarejestrowanych w uprawach zielarskich. Do
zestawienia zostało wybranych 10 gatunków ziół, tych których areał
uprawy w Polsce jest największy. Ostropest i mięta mają najwięcej
środków zarejestrowanych do stosowania w tych uprawach a karczoch,
melisa mają tylko 2 zarejestrowane herbicydy. Jeśli dodamy do tego datę
końca rejestracji środka, to okaże się, że w 2007 roku wypadną 3
środki. Wówczas znikają główne herbicydy w ochronie kminku, mięty i
ostropestu. Nie wiemy czy tak będzie, nie wiemy czy firma (właściciel)
przedłuży rejestrację. Możemy tylko tak przypuszczać. W 2008 roku
pozostały by tylko 3 preparaty, bo może okazać się, że żadna firma nie
będzie zainteresowana rejestracją środka dla upraw zielarskich.
Koncerny, które są producentami środków zarejestrowanych w ziołach to
głównie Bayern i Syngenta. Gdyby chcieć przedłużyć rejestrację to
trzeba wystąpić do tych firm, ale czy warto rozmawiać o tych
preparatach, bo procedura równie długa jak przy rejestracji nowego
środka. Niezbędne są wyniki badań, których firma może nie udostępnić. W
UE jest znacznie więcej środków ochrony roślin do stosowania w
produkcji zielarskiej. Jest 21 preparatów, które można stosować w
uprawach przedstawionych dla Polski, nie ma ostropestu, bo dla tej
uprawy można uzyskać rejestrację środka ze wskazaniem konkretnej
plantacji (wniosek składa się do odpowiednika polskiego Ministerstwa
Rolnictwa). Procedura unijna jest podobna do polskiej, lecz przebiega
znacznie szybciej. W Polsce przedłuża się zarejestrowane środki, w UE
prowadzi się ciągle badania i gdy środek wypada w jego miejsce
rejestruje się nowy. Koszt rejestracji nowego środka to ok. 300 tys.
zł. Największy problem polega na tym, że za kilka lat nie będzie
środków ochrony roślin do stosowania w ziołach. Jeśli chodzi o
insektycydy, to sytuacja jest lepsza. Np. do zwalczania mszyc w
uprawach rumianku są 24 środki, może się ta lista wydłużyć. Ogólnie
proporcja jest taka: 25 insektycydów i 5 herbicydów dla jednej uprawy.
Lista fungicydów jest jeszcze dłuższa i wynosi ok. 30 środków.
Lista środków stosowanych w Europie jest znacznie dłuższa niż w Polsce.
Aby
zapobiec sytuacji, że w 2008 roku będą tylko 3 środki ochrony w ziołach
punktem wyjścia może być data końca rejestracji oraz to, że lista
herbicydów jest na tyle wąska a zakres działania preparatu nie zapewnia
skutecznej ochrony upraw zielarskich, w których chcemy zwalczać
konkretne patogeny.
Co zrobić, by zarejestrować środek w Polsce?
Drogi postępowania, by za kilka lat nie zabrakło w Polsce zarejestrowanych pestycydów do stosowania w ziołach.
1) Złożyć wniosek do MR (w załączniku art. 53) – trzeba rozmawiać z koncernami;
Droga
krótka, ale niewykonalna – trzeba udowodnić, że stosowany środek jest
nieskuteczny, co jest bardzo trudne, bo środki są jeszcze w obrocie, bo
mają jeszcze rejestrację.
Ta droga byłaby skuteczna gdyby w Polsce wystąpił patogen, na który nie ma zarejestrowanego środka.
Warto wystąpić do MR z wnioskiem, jako punkt zaczepienia, dać sygnał, że jest problem.
2) Na
istniejące zarejestrowane środki ochrony roślin uzyskać zezwolenie na
stosowanie w uprawach zielarskich (art.49). Organizacja, stowarzyszenie
może wystąpić z pismem w formie zapytania, wniosku. Będzie to sygnał,
że istnieje problem; dotyczy to również innych upraw małoobszarowych. W
tym przypadku musi być zgoda firmy produkującej środek, trzeba
sporządzić listę środków, o które chcemy wnioskować.
Przygotowaniem pisma do Ministerstwa Rolnictwa zajmie się pan Tomasz Biały. Zostanie ono podpisane przez prezesa PKZ Jerzego Jambora i viceprezsa Tadeusza Kordanę. Wniosek powinien być poparty przez IRiPZ.


