NEWSLETTER

Dodaj swój adres e-mail do newslettera aby otrzymywać zawsze najświeższe informacje.

   
                       XIV SEJMIK ZIELARSKI
          
               PROGRAM:    "ZIOŁA - LEKI, ŻYWNOŚĆ, KOSMETYKI"

                       25-26 MAJA 2012 - ŻERKÓW

protokół z dnia 20.04.2006

PROTOKÓŁ Z POSIEDZENIA SEKCJI DS. SUROWCÓW ZIELARSKICH
z dnia 20.04.2006



W posiedzeniu Sekcji ds. Surowców Zielarskich, które odbyło się w Instytucie Roślin i Przetworów Zielarskich udział wzięli członkowie Sekcji:
Kordana Tadeusz
Buchwald Waldemar
Frąk Stefan
Gnusowski Bogusław
Maleszka Andrzej
Mielcarz Jerzy
Wiatrowska Ewa
oraz
Talaszka Wiesława – specjalista ds. ochrony roślin w Herbapolu Poznań
Biały Tomasz – specjalista ds. ochrony roślin w firmie Martin Bauer


Protokołowała Małgorzata Górska-Paukszta



Posiedzenie rozpoczął przewodniczący Sekcji pan Tadeusz Kordana. Powstaje poważny problem dotyczący środków ochrony roślin stosowanych w uprawach zielarskich. W niektórych surowcach zielarskich zaobserwowano pozostałości środków ochrony roślin. Z jednej strony są przepisy dotyczące ochrony roślin a z drugiej – przepisy firm farmaceutycznych, które wymagają aby pozostałości substancji aktywnych nie przekraczały określonych poziomów. Trzeba znaleźć taką grupę pestycydów, które spełnią rolę oraz zapewnią, że surowiec zielarski znajdzie nabywcę. Są takie środki ochrony roślin w Polsce, ale nie są zarejestrowane do stosowania w uprawach zielarskich. Wynika to stąd, że firmy, które mają licencję lub są właścicielem danego środka nie były zainteresowane jego rejestracją do stosowania w ziołach. Trzeba wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o rejestrację.


Problem środków ochrony roślin stosowanych w uprawach zielarskich przedstawił Tomasz Biały (specjalista ds. ochrony roślin w uprawach zielarskich w firmie Martin Bauer). Sytuacja na dzisiaj wygląda następująco. Jest 10 środków ochrony roślin (herbicydów) i 1 graminicyd zarejestrowanych w uprawach zielarskich. Do zestawienia zostało wybranych 10 gatunków ziół, tych których areał uprawy w Polsce jest największy. Ostropest i mięta mają najwięcej środków zarejestrowanych do stosowania w tych uprawach a karczoch, melisa mają tylko 2 zarejestrowane herbicydy. Jeśli dodamy do tego datę końca rejestracji środka, to okaże się, że w 2007 roku wypadną 3 środki. Wówczas znikają główne herbicydy w ochronie kminku, mięty i ostropestu. Nie wiemy czy tak będzie, nie wiemy czy firma (właściciel) przedłuży rejestrację. Możemy tylko tak przypuszczać. W 2008 roku pozostały by tylko 3 preparaty, bo może okazać się, że żadna firma nie będzie zainteresowana rejestracją środka dla upraw zielarskich. Koncerny, które są producentami środków zarejestrowanych w ziołach to głównie Bayern i Syngenta. Gdyby chcieć przedłużyć rejestrację to trzeba wystąpić do tych firm, ale czy warto rozmawiać o tych preparatach, bo procedura równie długa jak przy rejestracji nowego środka. Niezbędne są wyniki badań, których firma może nie udostępnić. W UE jest znacznie więcej środków ochrony roślin do stosowania w produkcji zielarskiej. Jest 21 preparatów, które można stosować w uprawach przedstawionych dla Polski, nie ma ostropestu, bo dla tej uprawy można uzyskać rejestrację środka ze wskazaniem konkretnej plantacji (wniosek składa się do odpowiednika polskiego Ministerstwa Rolnictwa). Procedura unijna jest podobna do polskiej, lecz przebiega znacznie szybciej. W Polsce przedłuża się zarejestrowane środki, w UE prowadzi się ciągle badania i gdy środek wypada w jego miejsce rejestruje się nowy. Koszt rejestracji nowego środka to ok. 300 tys. zł. Największy problem polega na tym, że za kilka lat nie będzie środków ochrony roślin do stosowania w ziołach. Jeśli chodzi o insektycydy, to sytuacja jest lepsza. Np. do zwalczania mszyc w uprawach rumianku są 24 środki, może się ta lista wydłużyć. Ogólnie proporcja jest taka: 25 insektycydów i 5 herbicydów dla jednej uprawy. Lista fungicydów jest jeszcze dłuższa i wynosi ok. 30 środków.
Lista środków stosowanych w Europie jest znacznie dłuższa niż w Polsce.
Aby zapobiec sytuacji, że w 2008 roku będą tylko 3 środki ochrony w ziołach punktem wyjścia może być data końca rejestracji oraz to, że lista herbicydów jest na tyle wąska a zakres działania preparatu nie zapewnia skutecznej ochrony upraw zielarskich, w których chcemy zwalczać konkretne patogeny.
Co zrobić, by zarejestrować środek w Polsce?
Drogi postępowania, by za kilka lat nie zabrakło w Polsce zarejestrowanych pestycydów do stosowania w ziołach.
1) Złożyć wniosek do MR (w załączniku art. 53) – trzeba rozmawiać z koncernami;
Droga krótka, ale niewykonalna – trzeba udowodnić, że stosowany środek jest nieskuteczny, co jest bardzo trudne, bo środki są jeszcze w obrocie, bo mają jeszcze rejestrację.
Ta droga byłaby skuteczna gdyby w Polsce wystąpił patogen, na który nie ma zarejestrowanego środka.
Warto wystąpić do MR z wnioskiem, jako punkt zaczepienia, dać sygnał, że jest problem.
2) Na istniejące zarejestrowane środki ochrony roślin uzyskać zezwolenie na stosowanie w uprawach zielarskich (art.49). Organizacja, stowarzyszenie może wystąpić z pismem w formie zapytania, wniosku. Będzie to sygnał, że istnieje problem; dotyczy to również innych upraw małoobszarowych. W tym przypadku musi być zgoda firmy produkującej środek, trzeba sporządzić listę środków, o które chcemy wnioskować.


Przygotowaniem pisma do Ministerstwa Rolnictwa zajmie się pan Tomasz Biały. Zostanie ono podpisane przez prezesa PKZ Jerzego Jambora i viceprezsa Tadeusza Kordanę. Wniosek powinien być poparty przez IRiPZ.